Edukacja poprzez sztukę – jak otwierać dzieci na twórcze doświadczenia?

Liczba odwiedzających: 166
Strona powstała we współpracy MOK Legionowo z partnerem whitepress.pl

edukacja-kwadrat.jpg (33 KB)

W Polsce znaczną część propozycji kulturalnych przygotowuje się z myślą o najmłodszych odbiorcach. Z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w kraju funkcjonuje już blisko cztery tysiące ośrodków kultury, a w ciągu roku odbyło się w nich 276,6 tys. wydarzeń, w których uczestniczyło ponad 35 mln osób. Szczególne znaczenie dla dziecięcego rozwoju ma fakt, że dzieci i młodzież tworzyły prawie dwie trzecie osób należących do kół oraz zespołów artystycznych. Tak duża dostępność spotkań, warsztatów i aktywności twórczych nie pojawiła się przypadkiem – wiąże się z coraz większym zrozumieniem roli, jaką sztuka odgrywa w dorastaniu dziecka. Kontakt z twórczością już od pierwszych lat życia sprzyja rozwijaniu pomysłowości, poczucia estetyki, emocjonalnej wrażliwości oraz swobodnej wyobraźni. Nawet proste codzienne sytuacje mogą stać się okazją do artystycznych przeżyć, które dziecko zapamięta na długi czas.

W jaki sposób kontakt ze sztuką kształtuje mózg i emocje?

Aktywność artystyczna, nawet w bardzo prostej formie – z użyciem farb, kredek albo gliny – niesie ze sobą duże możliwości rozwojowe. Angażuje równocześnie liczne partie mózgu, pobudza pracę obu półkul i pomaga w tworzeniu nowych połączeń nerwowych. Gdy dziecko stara się narysować drzewo albo sprawdza, jak zestawiać barwy, ćwiczy myślenie logiczne, planuje kolejne kroki i szuka rozwiązań. Takie zajęcia usprawniają również dłonie oraz palce, a ta precyzja ruchów wyraźnie pomaga później podczas nauki pisania.

Kontakt ze sztuką ma także silny wymiar emocjonalny. Dziecko otrzymuje dzięki niemu spokojną przestrzeń, w której może pokazać przeżycia jeszcze trudne do nazwania – od radości aż po złość. Własna praca plastyczna, muzyczna albo sceniczna potrafi stać się osobnym językiem wyrażania siebie oraz sposobem porządkowania tego, co dzieje się wewnątrz młodego człowieka. Wspiera rozwój samoświadomości i empatii. Gdy dziecko ogląda prace innych osób w muzeum, na wystawie albo w teatrze, zaczyna zauważać odmienne punkty widzenia i trafniej odczytuje uczucia ludzi wokół siebie. Taka wrażliwość sprzyja zdrowym relacjom społecznym.

Potwierdzenie przynosi między innymi przegląd badań National Endowment for the Arts „The Arts in Early Childhood: Social and Emotional Benefits of Arts Participation”. Autorzy wykazali, że regularny udział najmłodszych dzieci w zajęciach plastycznych, muzycznych i teatralnych znacząco wzmacnia ich kompetencje społeczno-emocjonalne.

Twórczość blisko domu

Rodzinne mieszkanie daje dziecku znajome i spokojne warunki, sprzyjające wejściu w świat plastycznych prób. Właśnie wśród własnych rzeczy młody twórca najłatwiej rozluźnia się i działa bez skrępowania, dlatego dobrze przeznaczyć dla niego choć skrawek pokoju – niski stolik albo miejsce na dywanie szybko zamieni się w małą pracownię. Pomocne okaże się pudełko pełne rozmaitych akcesoriów: kredek, farb, plasteliny, barwnego papieru, nożyczek z zaokrąglonymi końcówkami, kleju, a także darów natury, między innymi liści, kamieni oraz kasztanów. Tak przygotowany zestaw wprowadza nastrój, który pobudza do samodzielnych pomysłów.

W takim miejscu dziecko powinno swobodnie sprawdzać, jak zachowują się barwy, bryły i tworzywa, nawet gdy dorosłym prace wydają się nieuporządkowane albo trudne do odczytania. Krótki ślad kredki, odbita dłoń lub ulepiony kształt odsłaniają jego wyobraźnię oraz przeżycia. Lepiej nie rozliczać gotowej pracy z estetyki; więcej daje uważna pochwała za wysiłek, pomysłowość i śmiałość podczas kolejnych prób. Dzięki temu mały artysta czuje się pewniej, chętniej wraca do pracy i z większą odwagą szuka własnych sposobów wypowiedzi plastycznej.

Literatura jako dziecięce wejście w świat sztuki

Przygodę dziecka ze sztuką można rozpocząć bardzo zwyczajnie – wystarczy, że dorosły razem z nim przegląda pięknie zaprojektowane książki. Dzisiejszy rynek wydawniczy oferuje wiele publikacji, które jasno i zajmująco prowadzą młodych odbiorców przez biografie słynnych twórców, pokazują odmienne nurty malarstwa oraz tłumaczą, na czym polega praca rzeźbiarza. Albumy z reprodukcjami obrazów i rzeźb łatwo uruchamiają rozmowy o barwach, kształtach, kompozycji oraz emocjach pojawiających się przy kontakcie z konkretnym dziełem. Gdy wybieramy tytuły, dobrze przyjrzeć się oprawie wizualnej – staranne ilustracje, bogactwo szczegółów i przemyślany układ stron pobudzają zmysł estetyczny dziecka, a także zachęcają je do kolejnych odkryć w świecie artystycznym.

Duże znaczenie ma również język rozmowy. O sztuce najlepiej mówić z dzieckiem przez pryzmat jego własnych doświadczeń, bez nadmiaru teorii i trudnych pojęć. Codzienne obserwacje pomagają połączyć abstrakcyjne zagadnienia z rzeczywistością znaną z domu, spaceru albo ulicy. Zamiast objaśniać perspektywę definicjami, można odnieść się do sceny z obrazka i powiedzieć: „Zobacz, osoby stojące daleko wydają się dużo mniejsze od tych z przodu – podobnie widzimy przechodniów na drugim końcu ulicy jako drobne sylwetki”. Tak prowadzona wymiana myśli sprawia, że dziecko odbiera sztukę jako część znanego mu świata. Dzięki temu łatwiej budzi się w nim zainteresowanie, chętniej zadaje pytania i częściej chce poznawać następne dzieła.

Artyzm odnajdywany w zwyczajnym otoczeniu

Estetyczna wrażliwość dziecka rozwija się nie wyłącznie podczas kontaktu z obrazami, rzeźbami i innymi pracami artystów. Równie mocno pobudza ją uważne patrzenie na świat obecny każdego dnia wokół nas. Zwykłe sceny niosą mnóstwo podpowiedzi dla wyobraźni; wystarczy je zauważyć, opisać i nadać im znaczenie. W rozmowach z dzieckiem kierujmy jego uwagę ku urodzie prostych zjawisk oraz przedmiotów. Przechadzka parkową alejką może zamienić się w opowieść o barwach i strukturach, kiedy dziecko zobaczy rozmaite tony zieleni na powierzchni liści, nierówną korę pnia albo koronkowy układ nici pajęczyny. Obłoki układają się nad głową w zaskakujące figury, a deszczowa kałuża chwyta w połyskującej tafli fragmenty otoczenia. Podczas drogi przez miasto pokazujmy dziecku architekturę domów przy trasie – ornamenty kamienic, nietypowe linie okien, barwne mozaiki. Także mieszkanie podsuwa wiele okazji do rozmowy o sztuce: rytm deseni na dywanie, zestawienie warzyw na talerzu, poranne promienie kreślące cienie po ścianach.

Gdy dziecko uczy się zauważać piękno, ład i rytm w zwykłych sytuacjach, ćwiczy spostrzegawczość oraz rozwija estetyczną wrażliwość. Sztuka traci wtedy aurę czegoś odległego i zaczyna towarzyszyć codziennym przeżyciom jako ich naturalna część.

Twórcze wyprawy poza znane kąty

Gdy dziecko nabierze swobody w domowych działaniach artystycznych, można zaprosić je do odkrywania inspiracji poza codziennym otoczeniem. Świat za drzwiami mieszkania daje mnóstwo okazji do spotkań ze sztuką w różnorodnych odsłonach. Wizyta w muzeum, teatrze, galerii albo sali koncertowej oznacza nie tylko kontakt z kulturą, lecz także cenną lekcję funkcjonowania wśród ludzi. Maluch poznaje zasady zachowania w przestrzeni publicznej, a jednocześnie odbiera sztukę bezpośrednio – wzrokiem, słuchem, emocjami i własną ciekawością.

Każda rodzinna wyprawa może zmienić się w przeżycie, które poszerza wiedzę, wzmacnia wrażliwość i pobudza wyobraźnię inaczej niż aktywności znane z domu. Obcowanie z obrazem lub rzeźbą na żywo, śledzenie gry aktorów na scenie czy słuchanie orkiestry tworzy doświadczenia trudne do pełnego zastąpienia książką albo nagraniem. Gdy rodzice dobiorą miejsca do wieku oraz zainteresowań dziecka, takie wyjścia przyniosą radość całej rodzinie i pozwolą najmłodszym poznawać nowe, fascynujące obszary sztuki.

Jak oswoić dziecko z wyjściem do muzeum albo galerii?

Wśród propozycji kulturalnych muzea oraz galerie często uchodzą za przestrzenie sztywne, poważne i mało pociągające. Podobne skojarzenia miewają rodzice, a najmłodsi szybko przejmują ten sposób myślenia. Spotkanie ze sztuką, historią czy nauką nie musi jednak oznaczać męczącego obowiązku. Gdy rodzina dobrze zaplanuje wyprawę, dziecko może potraktować ją jak ciekawą przygodę, pełną odkryć i wspólnych rozmów. Poniżej znajdziesz podpowiedzi, które pomogą zmienić zwykłe zwiedzanie w angażujące przeżycie:

  • Wybierz miejsce otwarte na rodziny. Najlepiej sprawdzi się instytucja, która proponuje więcej niż gabloty i opisy przy eksponatach. Interaktywne punkty, zajęcia warsztatowe dla dzieci, strefy zabawy czy specjalne ścieżki rodzinne pomagają maluchowi poczuć, że przygotowano przestrzeń również z myślą o nim.
  • Rozpocznij wyprawę przed wyjściem z domu. Powiedz dziecku, dokąd planujecie pójść i z czym może się tam spotkać. Możecie obejrzeć w książce albo w internecie kilka reprodukcji obrazów, które później pojawią się na trasie. Takie wspólne wypatrywanie atrakcji sprzyja radosnemu nastawieniu.
  • Nie planuj obejrzeć całej ekspozycji. Kilka obiektów poznanych spokojnie przyniesie więcej korzyści niż pośpieszny marsz przez wszystkie sale. Dzieci szybciej tracą energię oraz koncentrację, dlatego rytm wizyty dopasuj do ich możliwości, nie do ambicji dorosłych.
  • Wprowadź element gry. Możecie szukać postaci w zabawnych nakryciach głowy, wypatrywać czerwonych detali albo liczyć zwierzęta widoczne na obrazach i eksponatach. Dzięki temu spacer po muzeum lub galerii zyska formę rodzinnej zabawy.
  • Spakuj przybory do szkicowania. Niewielki notes i ołówek pozwolą dziecku narysować obiekt, który najbardziej przyciągnął jego uwagę. Rysunek stanie się miłą pamiątką, a przy okazji pomoże utrwalić emocje oraz obrazy zapamiętane podczas wizyty.

Miejska sztuka podczas rodzinnego spaceru

Rodzinne wyjście śladem prac artystycznych daje świetną sposobność do aktywnego spędzenia czasu i pokazania dziecku, że sztuka nie mieszka wyłącznie w muzeach. Przed spacerem można naszkicować prostą trasę z interesującymi miejscami albo przygotować zadania w rodzaju: „Odszukaj rzeźbę podobną do zwierzęcia” czy „Sfotografuj mural z największą liczbą kolorów”. Dzięki takiej zabawie dziecko zaczyna uważniej patrzeć na najbliższe otoczenie i mocniej reaguje na estetykę przestrzeni, w której dorasta.

Trasę da się łatwo dostosować do wieku uczestników – najlepiej wybrać drogę bezpieczną, wygodną i przyjazną rodzinom. Gdy w spacerze bierze udział bardzo małe dziecko, dobrze zabrać wózek dziecięcy. Taki wybór pozwoli spokojnie iść dalej nawet wtedy, gdy maluch straci siły.

Jak pomagać dziecku rozwijać twórczość?

Wspieranie dziecka na drodze artystycznych odkryć zaczyna się od paru czytelnych zasad, dzięki którym młody twórca czuje życzliwość, swobodę i akceptację. Najwięcej daje uważność skierowana na samo tworzenie, nie na rezultat widoczny na kartce czy w gotowej pracy. Zauważajmy dziecięce idee, śmiałość przy łączeniu barw, ciekawość materiałów oraz radość płynącą z działania. Zamiast komentarza: „Piękny domek, ale komin jest krzywy”, lepiej powiedzieć: „Widzę, że sięgnąłeś po wiele kolorów. Opowiedz mi o swojej pracy”. Uważne słuchanie oraz pytania otwarte pomagają dziecku zatrzymać się nad własnym pomysłem, nazwać emocje i ubrać myśli w słowa.

Dbajmy także o dziecięcą odrębność. Każde dziecko tworzy po swojemu, ma własny rytm, sposób patrzenia i charakterystyczny język plastyczny, dlatego porównania z rówieśnikami ani narzucanie gotowych schematów nie służą jego rozwojowi. Ogromne znaczenie ma cierpliwość dorosłego. Dajmy dziecku czas, miejsce na próby oraz zgodę na swobodne testowanie różnych technik. Kontakt ze sztuką powinien kojarzyć się przede wszystkim z przyjemnością, zabawą i poczuciem bezpieczeństwa, bez presji oraz ocen. Dzięki takiemu podejściu dziecko rozwija własną chęć działania i z większą gotowością sięga po następne twórcze wyzwania.

Podsumowanie

Edukacja poprzez sztukę nie kończy się na pojedynczym geście. Przypomina raczej stałą, pełną bodźców wyprawę, która poszerza codzienny świat dziecka i jego bliskich na wielu poziomach. Częste spotkania z rozmaitymi odmianami twórczej aktywności – w mieszkaniu, przedszkolu, szkole, galerii czy podczas rodzinnych wyjść – uruchamiają fantazję, wzmacniają empatię, zachęcają do niestandardowego myślenia, a także pomagają szukać wyjść z drobnych i większych spraw dnia powszedniego.

Dziecko, które swobodnie obcuje ze sztuką, stopniowo zyskuje większą uważność, śmiałość i gotowość na odmienność widoczną w otoczeniu. Rośnie jego wrażliwość, a zwykłe wydarzenia zaczynają odsłaniać więcej znaczeń. Celem nie pozostaje wychowanie przyszłego artysty. Znacznie ważniejsza staje się przestrzeń, w której młody człowiek odkrywa własne emocje, potrzeby i sposób patrzenia na świat. Sztuka potrafi wejść do domowej rutyny jako impuls do rozmów, rodzinnych odkryć i swobodnej zabawy, przynosząc korzyść dzieciom oraz dorosłym idącym obok nich twórczą ścieżką.

Źródła:

Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.
Autor tekstu: J. K.