Zakończyła się wystawa grafik Zdzisława Beksińskiego w legionowskim MOK

Jednym z najważniejszych w tym roku wydarzeń kulturalnych w Legionowie była niewątpliwie wystawa grafiki komputerowej Zdzisława Beksińskiego, czynna przez cały listopad 2017 w siedzibie Miejskiego Ośrodka Kultury przy ul. Norwida 10. Można tu było obejrzeć 31 prac stworzonych przez mistrza plastyki z Sanoka w latach 1999 - 2001, autoryzowanych przez twórcę, które udostępnił kolekcjoner z Giżycka, Dariusz Matyjas.

W grudniu 2017 wystawę można oglądać niedaleko Legionowa, w Gminnym Ośrodku Kultury w Nieporęcie, przy ul. Dworcowej 9A.


Ekspresją grozy i egzystencjalnego zadziwienia grafiki komputerowe nie ustępują dziełom Beksińskiego tworzonym technikami tradycyjnymi. Tak jak w obrazach kamień nie jest tu fundamentem, lecz ciężarem, dym nie zwiastuje ogniska, lecz zaduch oszołomienia, skała nie stanowi oparcia, ale otwiera przestrzeń grobu, twarz, jeśli już wyraża emocje, to grozę, zadziwienie i przerażenie własną deformacją. Mimo nieprzystawalności Beksińskiego do naszych pełnych powierzchowności i oficjalnie radosnych czasów ten mroczny twórca ma jednak w Legionowie wielu wielbicieli, którzy już na pierwszym spotkaniu z mistrzem szczelnie wypełnili kameralną salę MOK, aby wysłuchać jego fantastycznych nowel i zobaczyć film biograficzny "Ostatnia rodzina".



W sobotni wieczór 4 listopada pierwszy teatralny głos MOK-u - Walentyna Janiszewska - zinterpretowała perfekcyjnie dwa opowiadania Beksińskiego.
Pierwsze z nich, "Kronikarz wydarzeń II" jest dla malarza nietypowe ? ukazuje go jako wnikliwego obserwatora polityczno-ideologicznych mitów obecnych w polskich życiu społecznym całego poprzedniego stulecia, nie unikającego zjadliwej ironii i gorzkiego humoru. Plastyk prezentując opis pola walki jako dymiącej miski szpinaku każe bohaterowi uczestniczyć w bezsensownych zmaganiach wojskowo-patriotycznej oligarchii z nieustannie przeważającym i bezgranicznie okrutnym wrogiem. Iluzja bohaterstwa sąsiaduje tu z nieusuwalnością głupoty.
Tekst drugi, "Manekiny", to głęboka wiwisekcja psychicznego kalectwa współczesnego człowieka, który jedyną satysfakcję czerpać może z bliskiego, niemal erotycznego kontaktu ze sterylną skórą manekinów, pozbawionych ?wad? ludzkich takich jak zapach, odgłosy i zmienność prawdziwego ciała. To wyzwolenie od brudu realnego istnienia zamyka drogę do bezpośredniego kontaktu człowieka z człowiekiem. Wizja jest brutalna i sugestywna, skonstruowana precyzyjnie i zarazem z estetycznym polotem.
MOK-owskiej mistrzyni słowa czytanego udało się utrzymać uwagę ponad sześćdziesięcioosobowej widowni (bez użycia mikrofonu!) na przekazie Beksińskiego; na niemal godzinę wszyscy wstrzymali oddech, aby na koniec nagrodzić czytającą rzetelnymi brawami.



Druga część spotkania - projekcja filmu "Ostatnia rodzina", ukazującego perypetie życiowe malarza, jego syna Tomasza i najbliższej rodziny, musiała, siłą treści i reżyserskiej wizji, wzbudzić zadumę i namysł nad życiem tego nietuzinkowego i bardzo samotnego twórcy. Próba osiągnięcia równowagi między nijaką codziennością a grozą wewnętrznych wizji angażowała zarówno igrającego perwersyjnie z wyobrażeniami śmierci malarza, jaki też jego syna i żonę. Tytułowa ostatnia rodzina dąży ku nieuchronnemu spotkaniu ze zmurszałym murem archetypów umierania, każdy na swój sposób walczy o wydobycie możliwie najpełniej autentyczności pięknej chwili, bo tylko chwile dzielą każdego z nich od osobistej zagłady. Wśród obsesyjnych rytuałów, zamykających się z chrzęstem bram, balastu ciemności, grozy istnienia uzupełnianej przerażeniem przed nicością postać żony Beksińskiego urasta do wymiarów kobiety heroicznej, strażniczki niemożliwej normalności broniącej bytu rodziny przed natarczywym atakiem nieznanego.
To spotkanie było tylko początkiem. Przed nami jeszcze muzyczno-teatralizowany wernisaż w legionowskim ratuszu. A na co dzień 31 grafik mistrza z Sanoka eksponowanych jest w kameralnej sali legionowskiego MOK-u przez cały listopad. Wstęp na wystawę jest wolny - ale obarczony egzystencjalnym ryzykiem; każdy może spotkać się z Beksińskim - na własną odpowiedzialność.
Robert Żebrowski



relacja w LTV

Wystawa grafik Beksińskiego, którą oglądać można przez cały listopad 2017 w siedzibie MOK przy ul. Norwida 10, oprawiona została "wyjazdowym" wernisażem w legionowskim ratuszu. Odbył się on 10 listopada.
Na wernisażu pojawił się zespół Muzyka Sfer - fuzja brzmień antycznych ze współczesnymi: akustycznymi i elektronicznymi; stylistycznie oscylująca między ambientem, muzyką neoklasyczną, alternatywną.
Były też teatralne prowokacje inspirowane wizjami Beksińskiego zrealizowane przez grupę teatralną Walentyny Janiszewskiej wspieraną przez Joannę Płóciennik.
Na wernisażu, prowadzonym przez dyrektora MOK Zenona Durkę, pojawiło się niemal stu gości, w tym prezydent miasta i starosta legionowski, oraz kolekcjoner, który wypożyczył swój zbiór grafik Beksińskiego - Dariusz Matyjas.





W latach 1999-2001 Beksiński opracowuje techniką fotomontażu cyfrowego dużą ilość przedstawień zwanych grafiką komputerową. Miał świetne oko i potrafił uchwycić obiektywem nieprawdopodobne obrazy. Komputerowo je przetwarzając tworzył zaskakujące kompozycje. Warto też zaznaczyć, że na grafikach przedstawiających twarze zawsze była twarz artysty, jego nieżyjącego syna oraz najbliższych osób. Ekspresją grozy i egzystencjalnego zadziwienia grafiki komputerowe nie ustępują dziełom Beksińskiego tworzonym technikami tradycyjnymi. Tak jak w obrazach kamień nie jest tu fundamentem, lecz ciężarem, dym nie zwiastuje ogniska, lecz zaduch przerażenia, skała nie stanowi oparcia, ale otwiera przestrzeń grobu.





Podziel się:


Newsletter

Relacje

Archiwum


Galeria Sztuki Ratusz

Salon Artystyczny

Niedzielne spotkania z bajką

Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej

Jazz Jam. Legionowo

Warszawska Syrenka

Ogólnopolski Konkurs Recytatorski

Artystyczny Kalejdoskop

Dni Osób Niepełnosprawnych

Małe formy teatralne

Wiosenne Czarowanie

Legionowskie Senioralia

Klub Rodziców TYGIELEK

Rozmowa o słowach


Smok Ceramok pracownia ceramiki

Zespół poetycko-śpiewaczy ERIN

Teatr Na Luzie

Teatr Nikt Mnie Nie Chce

Sala prób MOK Targowa

rejestracje filmowe MOK