Trio Harfowe w Salonie Artystycznym MOK

Salon Artystyczny im. F. Chopina w filii MOK przy ul. Targowej gościł 14 lutego 2016 TRIO HARFOWE, w skład którego wchodzą artystki Teatru Wielkiego - Opery Narodowej:
Grażyna Strzeszewska - harfa,
Dorota Puchnowska - flet,
Marta Straszyńska - altówka.

Podczas koncertu usłyszeliśmy utwory: Johanna Christiana Schickhardta, Cezara Antonowicza Cui, François-Clément Théodore Dubois, Gabriela Urbain`a, Jacques François Antoine Iberta oraz trzy tańce latynoamerykańskie: Fandango, Tango argentyńskie, Huapango.









Relacja z koncertu w Mazowieckim To i Owo

Wróciły stare dobre czasy: w Salonie Artystycznym im. Chopina meloman nie czuje się już obco. Oby częściej, a więc minimum raz w miesiącu, można było tam usłyszeć muzykę równie dobrą jak ta, którą zaprezentowano w niedzielę 14 lutego.
Wystąpiło Trio Harfowe w składzie: Grażyna Strzeszewska - harfa, Dorota Puchnowska - flet, Marta Straszyńska - altówka.
W utworze Johanna Christiana Schickhardta flet śpiewał. Nie słychać było ani trochę często spotykanego w grze na tym instrumencie poświstu. W Terzettino François Dubois na tle szybkich, miarowych dźwięków harfy zabrzmiał dialog fletu i altówki w formie kunsztownie splatających się linii melodycznych.
Cezar Cui znany mi jest bardziej jako surowy, niekiedy sarkastyczny krytyk. Zdarzyło mu się nawet sarkać na jakiś utwór Czajkowskiego, całkiem wedle Cui wyprany z pomysłów. Toteż niemałe było moje zaciekawienie, jak też sam Cui radzi sobie w roli kompozytora. No cóż, Pięć małych duetów autorstwa Cui nie może się mierzyć z melodyką Czajkowskiego. Na przykładzie Cezara Cui sprawdza się porzekadło, iż pisanie o sztuce jest łatwe, lecz tworzenie sztuki ? trudne.
Wielka szkoda, że nie umieszczono w programie Sonaty na flet, harfę i altówkę Debussy`ego, przynajmniej jednej części. Prawdopodobnie panie układające program obawiały się, że owa Sonata, jako dzieło "trudne", będzie się kłócić z nastrojem dnia walentynkowego. Moim zdaniem obawa była płonna. Debussy jest wyjątkiem wśród kompozytorów awangardowych. W swoim nowatorstwie nigdy nie przestawał być natchnionym artystą. Jego twórczość zdumiewa nowością i zarazem urzeka pięknem.
Wśród majstersztyków Schickhardta, Dubois, Cui, Iberta, Faurégo i Delibes`a znalazły się tańce latynoamerykańskie. Zapowiedź wykonania tego typu muzyki nie ucieszyła mnie zanadto. O poematach dźwiękowych Debussy`ego nigdy bym nie powiedział "trudne", ale kawałki takie, jak fandango, tango argentyńskie i huapango, skłonny byłbym skwitować epitetem "łatwizna". Okazało się jednak, że owe tańce dzięki artystycznemu opracowaniu ani trochę nie kojarzyły się z dancingiem i jak najbardziej zasługiwały, aby je zagrać w Salonie Artystycznym.
Nieprzypadkowo w tytule niniejszego sprawozdania umieściłem altówkę na pierwszym miejscu. Flet swoją barwą nie zanadto pieści moje ucho, harfa jak na mój gust nie brzmiała wystarczająco zwiewnie, natomiast z satysfakcją wsłuchiwałem się w śpiew "małej wiolonczeli". Ten instrument rzadko ma pole do popisu, partia altówki służy zwykle jako podkład rytmiczno-harmoniczny. W utworach tego dnia zaprezentowanych altówka traktowana jest równorzędnie. Tak jak głos altowy bywa wytchnieniem po piskach sopranowej koloratury, tak i tu altówka koiła brzmieniem niskim, ciemnym, o pełnym wolumenie.
ANTONI KAWCZYŃSKI

Podziel się:


Newsletter

Relacje

Archiwum


Galeria Sztuki Ratusz

Salon Artystyczny

Niedzielne spotkania z bajką

Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej

Jazz Jam. Legionowo

Warszawska Syrenka

Ogólnopolski Konkurs Recytatorski

Artystyczny Kalejdoskop

Dni Osób Niepełnosprawnych

Małe formy teatralne

Wiosenne Czarowanie

Legionowskie Senioralia

Klub Rodziców TYGIELEK

Rozmowa o słowach


Smok Ceramok pracownia ceramiki

Zespół poetycko-śpiewaczy ERIN

Teatr Na Luzie

Teatr Nikt Mnie Nie Chce

Sala prób MOK Targowa

rejestracje filmowe MOK