Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej - Christian Tarabbia

XI Legionowski Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej
2 sierpnia, niedziela, godz. 16.00
Kościół Św. Ducha, Legionowo, ul. ks. J. Schabowskiego 2
Christian Tarabbia - organy (Włochy)


Program:
Johann Sebastian Bach (1685-1750):
- Preludium i fuga D-dur BWV 532
- Canzona in d BWV 588
- Aria variata alla maniera italiana BWV 989
Padre Davide da Bergamo (1791-1863) - Elevazione
Giovanni Morandi (1777- 856) - Offertorium c-moll z V raccolta di Sonate
Johann Christian Heinrich Rinck (1770-1846) - Wariacje na oryginalny temat A. Corelliego
Marco Enrico Bossi (1861-1925) - Ave Maria op.104 nr 2
Pietro Mascagni (1863- 945) - Intermezzo z Cavalleria Rusticana

Christian Tarabbia
Jeden z czołowych włoskich wirtuozów organów.
Urodzony w 1981 roku, studiował w klasach Organów i Kompozycji w Conservatorio Cantelli w Novarze. Edukację kontynuował w l'Accademia Internazionale della Musica w Mediolanie pod kierunkiem prof. Lorenzo Ghielmiego.
Brał udział w wielu kursach mistrzowskich prowadzonych przez takich pedagogów jak: L. F. Tagliavini, J. C. Zehnder, P. D. Peretti, H. Vogel, L. Lohmann i J. D. Christie.
W 2002 roku uzyskał bardzo prestiżowy etat organisty tytularnego w Collegiata di Santa Maria w Aronie. Posadę tę przejął po słynnym Paolo Crivellaro. Artysta otrzymał wiele ważnych nagród i odznaczeń na międzynarodowych konkursach organowych. Koncertował w najważniejszych ośrodkach Europy oraz w Rosji i Australii.
Prowadzi ożywioną działalność w celu rekonstrukcji i odbudowy zabytkowych instrumentów. Jego występy były transmitowane przez czołowe europejskie media, najważniejsze stacje telewizyjne Włoch, Hiszpanii i Polski, a także telewizję australijską.







Relacja w mazowieckim To i Owo

POCZĄTEK XI LEGIONOWSKIEGO FESTIWALU MUZYKI KAMERALNEJ I ORGANOWEJ
Alla maniera italiana

Pierwszą imprezę festiwalową (2 VIII) wypełnił w całości recital włoskiego organisty Christiana Tarabbii Program swego występu artysta ułożył w duchu patriotycznym. Wystarczy wymienić nazwiska zaprezentowanych kompozytorów: Padre Davide de Bergamo, Giovanni Morandi, Marco Enrico Bossi, Pietro Mascagni. A jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że Jan Sebastian Bach, którego trzy dzieła otworzyły recital, ulegał wpływom Vivaldiego, Corellego, Albinoniego i innych włoskich mistrzów, można rzec, iż koncert przychylił nam włoskiego nieba i na pytanie poety: "Znasz-li ten kraj, gdzie cytryna dojrzewa?" ? odpowiedzieć wypada: znamy go, znamy.
Kiedy słucham muzyki organowej przez radio albo z płyt, mój słuch wychwytuje każdy szczegół. Mogę napawać się plastycznością przeplatających się linii melodycznych, błyskotliwością biegników, tryli itp. W kościele "na górce" czuję się, jakbym miał w uszach watę. Nie chodzi oczywiście o niedostateczną głośność, lecz o brak przejrzystości. W czasie poprzednich festiwali przesiadałem się z ławki na ławkę w poszukiwaniu miejsca, gdzie mógłbym wszystko dokładnie słyszeć. Teraz już wiem, że takie miejsce nie istnieje.
Zła akustyka? Nie najlepsza jakość instrumentu? Nie wiem. Słuchając Preludium i fugi D-dur BWV 532 Bacha nie od razu połapałem się, że przecież doskonale znam ten utwór; wiele razy słyszałem go z płyty w fortepianowym opracowaniu Busoniego. Jednakże preludium nie zostało przeze zidentyfikowane, dopiero fuga.
Nie wszystkie punkty programu przysłaniała mgła. W niektórych wariacjach na temat Corellego autorstwa Johanna Rincka można było smakować potoczystość palcówek. Na ogół jednak orkiestracja (wszak organy można przyrównać do orkiestry) była zbyt gruba. Na pewno przyczyną mojego niedosytu nie jest wykonawstwo. Ot, choćby występujący tej niedzieli artysta: jego osiągnięcia wymienione w festiwalowym folderze oszołamiają. I pomyśleć, że taki talent niknie pod korcem z powodu przeszkód technicznych. Duch borykający się z materią! Gdybym zadał sobie obcesowe pytanie, co mi dało przyjście na ten koncert, odpowiedź dana z ręką na sercu byłaby taka: mogłem posłuchać organowego brzmienia, nic więcej.
Nic więcej? Ostatecznie przebywało się w kościele, a dźwięki organów doskonale służą jako tło pobożnych medytacji. Toteż owo niedzielne popołudnie nie było czasem straconym. Bynajmniej.
ANTONI KAWCZYŃSKI

Podziel się:


Newsletter

Relacje

Archiwum


Galeria Sztuki Ratusz

Salon Artystyczny

Niedzielne spotkania z bajką

Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej

Jazz Jam. Legionowo

Warszawska Syrenka

Ogólnopolski Konkurs Recytatorski

Artystyczny Kalejdoskop

Dni Osób Niepełnosprawnych

Małe formy teatralne

Wiosenne Czarowanie

Legionowskie Senioralia

Klub Rodziców TYGIELEK

Rozmowa o słowach


Smok Ceramok pracownia ceramiki

Zespół poetycko-śpiewaczy ERIN

Teatr Na Luzie

Teatr Nikt Mnie Nie Chce

Sala prób MOK Targowa

rejestracje filmowe MOK