Monodram - "Zapiski oficera Armii Czerwonej"

9 stycznia na scenie legionowskiego ratusza można było zobaczyć monodram "Zapiski oficera Armii Czerwonej" w wykonaniu Piotra Cyrwusa.

Foto - Piotr Nowotny









LEGIONOWO. Monodram Piotra Cyrusa
Ostrzegać, nigdy dosyć
Monodram Piotra Cyrwusa ?Zapiski oficera Armii Czerwonej? opartym na prozie Sergiusza Piaseckiego, obejrzeliśmy 9 styczna na scenie w legionowskim Ratuszu. Góral z Waksmunda udowodnił, że sztuka monodramu nie jest mu obca.
Rozmowa z samym sobą i wszystkimi innymi, leży u podstaw niełatwego zmierzenia się z materią monodramu. Tylko nielicznym artystom udaje się wciągnąć widza w wir zdarzeń opowiadanych ? granych ? przez jednego człowieka na scenie. Z takim wydarzeniem mieliśmy okazję obcować w sali Ratusza, kiedy to ? już niestety nie krakowski aktor ? Piotr Cyrwus wcielił się w rolę Michaiła Zubowa lejtnanta Armii Czerwonej, osobnika ze wszech miar godnego pogardy. Cyrwus zagrał porywająco gnidę gotową sprzedać najbliższego przyjaciela, kochankę, matkę nawet, za poczucie własnego bezpieczeństwa w zmieniających się okolicznościach. W budowanych przez siebie w bardzo oszczędny sposób scenach, aktor nanizał na sznur pętlę, na której tacy bohaterowie powinni skończyć swój żywot. Stąd pewnie ostatnia scena zatrzymana w ?klatce stop?. - Nie życzyłbym nikomu spotkania z takim Zubowem ? powiedział po spektaklu aktor. Sam tekst Piaseckiego opowiada o wydarzeniach na polskich Kresach od 1939 do 1945 roku, widzianych oczami radzieckiego żołdaka, o niekiedy dość romantycznej i naiwnej, czy zgoła artystycznej duszy. Stąd harmonia, na której aktor gra z wyczuciem instrumentu i sprawnie, radzieckie melodie i rosyjskie czastuszki. To ta harmonia w finale spektaklu zamilknie w ?klatce stop?.
Starszy lejtnant Michaił Zubow 17 września 1939 roku wkracza z Armią Radziecką, sojusznikiem hitlerowskich Niemiec, do Polski.. Nie może zrozumieć Polski, która dla człowieka wyjętego wprost z totalitarnej rzeczywistości jest krajem pełnym sprzeczności. Zubow grany przez Cyrwusa w czasie opisywanych kilku lat dokonuje wielu ?bohaterskich? czynów. Zabija w pociągu polskiego ziemianina, który nieopatrznie chciał poczęstować jego towarzysza podróży, towarzysza majora, herbatą z termosu. Zabija, bo wziął termos za... bombę. ?Socjalizuje? burżuazyjne polskie nauczycielki, u których mieszka w okupowanym Wilnie, a po ponownym wejściu Armii Czerwonej wtrąca ?swoje wyfiokowane panie? do kibitek. ?Nieszczęśliwie? zakochuje się w ?panience?, która okazuje się być ?panienką lekkich obyczajów?, o czym wie cały pułk, tylko nie on. Wydaje ją więc pisząc donos na gestapo, kiedy przed Niemcami od lipca 1941 roku ukrywa się u polskiej rodziny. Z kolei tę Bogu ducha winną rodzinę najeżdża z watahą NKWD, po przejściu zwycięskiego radzieckiego frontu i zsyła Polaków na Sybir... a przez cały czas robi zapiski, raz po raz zmieniając osobę, której chce je dedykować. Poczynając od Stalina, przez Hitlera, Roosevelta, Sikorskiego i Raczkiewicza na Stalinie znów kończąc, w zależności od zmieniających się frontów wojennych.
Dość ważnym elementem spektaklu jest jego poznawcza i edukacyjna rola. W opowiedzianych tragikomicznych scenach, autor tekstu przybliża młodemu pokoleniu bezmiar krzywd, jakie stały się udziałem społeczeństw zniewolonych przez totalitaryzm. Oglądając to przedstawienie przypomniałem sobie, co mówiła moja urodzona we Lwowie Mama, po przeczytaniu ?Wielkiego strachu? Juliana Stryjkowskiego: ?oba reżimy godne siebie?. I żeby było jasne, nie jest to spektakl antyrosyjski. Nie nosi żadnych cech nacjonalistycznych. Tak został napisany i wykreowany przez urodzonego w Waksmundzie pod Nowym Targiem aktora. Tę góralską zadziorność, poczucie humoru i muzykalność Cyrwus znakomicie spożytkował w wyreżyserowanym przez siebie spektaklu, za który otrzymał nagrodę na Festiwalu Jednego Aktora w Toruniu. Piotr Cyrwus w 1985 roku ukończył krakowską szkołę teatralną. Pracował w Teatrze Polskim, w Warszawie, Teatrze Jaracza w Łodzi i krakowskim teatrze STU. Od 1992 roku był aktorem Teatru Starego w Krakowie. Był, bo od roku jest aktorem warszawskiego Teatru Komedia. - Jestem jeszcze jedną nogą w Krakowie ? mówi aktor, którego w ubiegłym roku widzieliśmy go na legionowskich LUB-ach w ?Wariacjach enigmatycznych?, gdzie partnerował swojemu krakowskiemu koledze Tadeuszowi Hukowi. Szerszej publiczności znany jest z roli Ryśka w serialu Klan. - Jestem na tyle starym i młodym człowiekiem, że żyłem w obu ustrojach ? powiedział nam żartobliwie Piotr Cyrwus, kiedy zapytaliśmy co skłoniło go do realizacji ?Zapisków oficera...?. - Zawsze wydawało mi się, że nasza pamięć jest dosyć krótka. Nie chodzi o to, aby tylko przeszłością żyć i rozdrapywać rany, ale o to, aby pamiętać. I uczyć się, wyciągać wnioski... Czego i Państwu życzę

Piotr Nowotny

Podziel się:


Kurier Kulturalny

Relacje

Archiwum

Newsletter


•  Galeria Sztuki Ratusz

•  Salon Artystyczny

•  Niedzielne spotkania z bajką

•  Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej

•  Mazowiecki Jazz Jam. Legionowo

•  Festiwal Szaniawskiego Legionowo

•  ProgRockFest

•  Warszawska Syrenka

•  Ogólnopolski Konkurs Recytatorski

•  Artystyczny Kalejdoskop

•  Dni Osób Niepełnosprawnych

•  Koncerty Festiwalu "Hajnówka" w Legionowie

•  Małe formy teatralne

•  Wiosenne Czarowanie

•  Legionowskie Senioralia


•  Pracownia ceramiki Smok Ceramok

•  Zespół poetycko-śpiewaczy ERIN

•  Teatr Na Luzie

•  rejestracje filmowe MOK