"The Best off" Mirek Czyżykiewicz & Witold Cisło

"The Best off" Mirek Czyżykiewicz & Witold Cisło - pod tym hasłem pojawił się 13 października w Legionowie jeden z największych i najważniejszych bardów polskiej sceny.
Zaprezentowany przez niego program to muzyczny projekt sceniczny, który zakiełkował wiosną 2017 roku jako konsekwencja kilku wspólnych roboczych prób śpiewającego i grającego na gitarze Teryksa Mirka Czyżykiewicza z multiinstrumentalistą i wirtuozem gitary barytonowej Witoldem Cisło.
W efekcie tych spotkań powstały nowe gitarowe opracowania muzyki napisanej niegdyś przez Czyżykiewicza do wierszy takich poetów jak: Josif Brodski, Thomas Hardy w przekładach Stanisława Barańczaka, oraz utworów Jacka Kaczmarskiego, Włodzimierza Wysockiego w przekładzie Marleny Zimnej i Romana Kołakowskiego czy Edward Stachury z muzyką Jerzego Satanowskiego.
Usłyszeliśmy także autorskie piosenki Barda w najnowszych gitarowych aranżacjach oraz piosenki śpiewane przez niego do muzyki Witolda Cisło z tekstami Leona Sęka oraz Jacka Bończyka.









MIROSŁAW CZYŻYKIEWICZ
z wykształcenia artysta grafik, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Kompozytor, poeta, pieśniarz, malarz. Biografia Mirosława Czyżykiewicza jest bardzo bogata, warto wymienić tu chociażby nagrody na Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej (FAMA), I nagrodę im. J. Kaczmarskiego za całokształt swojej pracy przyznawanej przez Kapitułę tej nagrody Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie, a także szereg wspaniałych, niezapomnianych koncertów na festiwalach, przeglądach, w audycjach radiowych. Cenią go zarówno miłośnicy Stachury, Wysockiego jak i Leonarda Cohena. Czyżykiewicz śpiewa swoje utwory oraz wiersze Josifa Brodskiego, którym jest zafascynowany. Artystę wyróżnia charakterystyczny głos i swoisty typ emocji, gdzie jego własne aranżacje przerywa niespodziewanie krzyk, przejmujący szept, melorecytacja. Jego teksty pozostają niedoścignionym wzorem dla wielu młodych twórców. Ten artysta słowami potrafi oddać to, na co wielu z nas często nie znajduje własnych słów. Nadaje kształt emocjom, które możemy odnaleźć w każdej codzienności. O czym śpiewa Czyżykiewicz? Po prostu: o życiu. Jego pieśni to opis świata, zapis wrażeń, notatka z podróży.

WITOLD CISŁO
polski kompozytor, producent i multiinstrumentalista. Współpracował m.in. z takimi wokalistami jak Magda Umer, Krzysztof Kiljański, Marek Dyjak, Kayah... W 1999 r. dołącza do zespołu Mirosława Czyżykiewicza, z którym poza koncertami, nagrywa płytę "Allez" (perkusja). W tym czasie wziął także udział w nagraniu płyty Vojty Zicha - czeskiego wirtuoza banjo - "Drucha Miza" (perkusja, bas). Na przestrzeni 2003-2005 r. rozpoczął pracę nad własną płytą, do której zaprosił Willy Bella (autora ang. tekstów) i wokalistę Krzysztofa Kiljańskiego. W tym czasie powstał materiał składający się na płytę "In the Room" (Kayax), której premiera odbyła się 24.01.2005 i po dwóch miesiącach uzyskała ona status złotej (35 tys. egz.), a do końca 2005 status platynowej (70 tys.). Utwór "Stay", zapowiadający płytę, wziął udział w eliminacjach krajowych do konkursu Eurowizji 2004. Singiel z płyty "Prócz ciebie nic" - kompozycja Witolda Cisło z tekstem Kayah - została na festiwalu w Opolu 2005 przebojem roku.

Czyżykiewicz - harmonia niepokoju
Wraca do Legionowa po ponad dwudziestu latach. Jego pierwszy koncert u nas, w niewielkim klubie przy ul. Husarskiej w 1997 roku niektórzy pewnie jeszcze pamiętają, podobnie jak niemało jest tych, co pamiętają ogłaszane wówczas na koncertach Mirosława Czyżykiewicza pojawienie się płyty "Ave". Bieg lat nic w niej nie zniszczył. Pozostaje równie aktualnym przesłaniem inteligentnego barda, jak jego poprzedni krążek "Świat widzialny", na którym dzielił się z nami wierszami Josifa Brodskiego w doskonałych przekładach Barańczaka, kolejny - "Allez!", gdzie tekst niemal publicystyczny sąsiaduje (bezboleśnie!) z subtelną liryką i metafizyczną zadumą. Potem były jeszcze "Ma chérie" - płyta jak rewia poetów od Norwida po Kaczmarskiego, poprzez Broniewskiego, Mandelsztama, Różewicza w muzycznej interpretacji Czyżykiewicza i "Odchodzę, wracam", na którym to krążku autor sięgnął po poetów współczesnych, korzystając z muzyki Hadriana Filipa Tabęckiego.
Jeśli ktoś prześledziłby historię Czyżykiewicza - barda z zewnątrz, na podstawie suchych informacji, mógłby dojść do wniosku, że z czasem coraz mniej w nim barda, a coraz więcej interpretatora korzystającego z cudzych tekstów i cudzych kompozycji. Debiutancki "Autoportret" z 1989 roku był w pełni "autorski", a na kolejnych wydawanych płytach coraz częściej oddawał pole innym, korzystając z ich słów i kompozycji.
Dla tych, co Czyżykiewicza słuchają od lat, taka interpretacja byłaby jednak niedopuszczalnym nadużyciem - tworzy on bowiem na scenie nastrój i klimat tylko jemu właściwy, niepowtarzalny, niepodrabialny. Czyżykiewicz staje się na scenie oknem, przez które oglądamy świat jego oczami, połączeni z jego wrażliwością, uwiedzeni jego interpretacją. Umiejętność - tyleż intelektualna, co emocjonalna - stworzenia takiego klimatu i nastroju, czyni "wykonawcę" artystą. Mistrzowie tradycyjnego teatru japońskiego mawiali, że aktor powinien sprawić, aby widz oddychał w tym samym, co on, rytmie. Tę sztukę aktorstwa - jako bard - posiadł właśnie Czyżykiewicz.
Wiem, że tych, którzy słuchają Czyżykiewicza i bywają na jego występach nie trzeba do uczestnictwa w legionowskim koncercie przekonywać. Warto przekonać tych, którzy go jeszcze nie znają. Niech motywacją będzie zatem hasło "the best off". Oto mistrz wybrał to, co uznał w swojej karierze pieśniarza za najlepsze, najbardziej znaczące, do głębi przejmujące. Jest w takim wyborze zawsze jakiś element nostalgii, przeczucia pożegnania - dojścia do końca drogi. Jeśli zatem nie słyszeliście jeszcze śpiewającego Mirosława Czyżykiewicza na żywo - zaryzykujcie kontakt z nim w kameralnej sali widowiskowej legionowskiego ratusza. Pojawi się przed wami niepokój, który ustanawia harmonię; samotność, która osiąga spełnienie w kontakcie z innymi; poszukiwanie, które okazuje się piękne dzięki niespełnieniu. Po prostu życie.
Czy wyjdziecie z tego koncertu tacy sami, jak przyszliście? Nie gwarantuję.
Zenon Durka - dyrektor MOK Legionowo

Podziel się:


Newsletter

Relacje

Archiwum


•  Galeria Sztuki Ratusz

•  Salon Artystyczny

•  Niedzielne spotkania z bajką

•  Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej

•  Mazowiecki Jazz Jam. Legionowo

•  Festiwal Szaniawskiego Legionowo

•  ProgRockFest

•  Warszawska Syrenka

•  Ogólnopolski Konkurs Recytatorski

•  Artystyczny Kalejdoskop

•  Dni Osób Niepełnosprawnych

•  Koncerty Festiwalu "Hajnówka" w Legionowie

•  Małe formy teatralne

•  Wiosenne Czarowanie

•  Legionowskie Senioralia


•  Pracownia ceramiki Smok Ceramok

•  Zespół poetycko-śpiewaczy ERIN

•  Teatr Na Luzie

•  Teatr Nikt Mnie Nie Chce

•  rejestracje filmowe MOK